STANISŁAW BUBIN
Dość długo, bo aż półtora roku musieliśmy czekać na kontynuację trylogii Natalii Thiel o czasach, kiedy nie godziło się młodej kobiecie chodzić samej, nawet po parku, odbywać podróży w pojedynkę i rozmawiać z mężczyznami bez kontroli przyzwoitek. Ale zaręczam, warto było. Po „Odcieniach samotności” ukazał się właśnie drugi tom „Kolory tęsknoty”, przenoszący nas do XIX-wiecznego świata szeleszczących krynolin, do Korbielewa i Miłowa, do Mostówki i Strzelin.

W pierwszej części do rodzinnego Korbielewa wróciła z miasta Wiktoria Korbielewiczówna, piękna panna, odrzucająca konsekwentnie zaloty wielu amantów. Na horyzoncie pojawił się wtedy poszukujący małżonki hrabia Stanisław Rzeski, kandydat odpowiadający rodzicom dziewczyny. W tym czasie do sąsiedniego Miłowa, do zaprzyjaźnionych z Korbielewiczami Mielewskich, przyjechał z wizytą – a raczej na dłuższy pobyt – Franciszek Falski, żołnierz wojsk Napoleona, który powoli tracił nadzieję na przywrócenie ojczyźnie niepodległości. Przystojny Falski sprawił, że w okolicznych dworach niejedno serce dziewczęce biło szybciej, lecz on wcale o tym nie myślał. Już w drugiej części zobaczymy, jak chodził wciąż mroczny, osowiały, nikomu o klęsce Napoleona nie opowiadając. Wiele czasu spędzał w bibliotece Mielewskich. Na daleką kuzynkę Luizę, wodzącą za nim oczami i przyrzeczoną mu na żonę, nawet nie spojrzał. W Warszawie tymczasem, w dwa dni po bitwie pod Waterloo, rosyjscy zaborcy uroczyście proklamowali utworzenie Królestwa Polskiego, które polskich patriotów zadowolić nie mogło, bo z wolną, suwerenną i niepodległą Polską nic wspólnego nie miało. Było jedynie atrapą niezależności. Na wieś, do zubożałych dworków szlacheckich i pałaców hrabiowskich, wieści ze świata docierały z opóźnieniem, i szczerze powiedziawszy niewiele ludzi zajmowały, jako że wszyscy mieli swoje własne, poważniejsze kłopoty. Prowincja żyła na co dzień swoim trybem, wyznaczanym przez pory roku, pogodę, święta kościelne, pogrzeby i wesela, okazjonalne spotkania towarzyskie.
Tymczasem Franciszek żył jak w stuporze. Klęska wielkiego francuskiego wodza nie tylko zmieniła historię Europy, lecz także i jego własną. Miał wielkie marzenia, z których nic nie wyszło, wrócił w rodzinne strony bez grosza przy duszy. Planował rozmówić się z Luizą, powiedzieć jej, że nie może wyjść za bankruta. Wierzył, że jako osoba inteligentna zrozumie jego intencje i nie będzie miała żalu… Zamierzał też wyznać, że kocha Wiktorię, choć w tej sprawie śmiałości nie miał i bał się głośno o tym powiedzieć. Nikt we dworze Mielewskich nie wiedział, że kiedy wyjeżdża na przejażdżki konne, zwykle kieruje się do starego młyna na umówione spotkania z Wiktorią. Wyznawał miłość, obiecywał, tulił, obłapiał pożądliwie, poznawał wszystkie tajemne zakątki jej ciała…
Sprawy uczuć komplikowały się coraz bardziej. Romantyczne uniesienia co i rusz zderzały się z prozą rzeczywistości, z twardą wolą rodziców, z koniecznością łączenia majątków, gromadzenia posagów, wychodzenia z długów. Narastały emocje, które autorka powieści, Natalia Thiel, potrafiła przedstawić z ogromnym wyczuciem. Luiza i Wiktoria będą musiały pożegnać się ze swoimi dziewczęcymi marzeniami. Wydarzenia splotły się w węzeł trudny do rozwikłania. Jedna z nich pokochała mężczyznę obiecanego jej przyjaciółce, on zaś kochał jeszcze inną. Ale cicho o tym! O tym nie można głośno mówić, trzeba się poddać konwenansom, dojrzeć do życiowych decyzji. Aż doszło do tego burzliwego dnia, w którym Wiktoria przeklęła w dniu ślubu Luizę i Franciszka. Poczuła się oszukana, zdradzona, pohańbiona. Chciała przerwać ślub, nie zdążyła dojechać w porę, koń się znarowił. Gdy usłyszała triumfalne bicie kościelnych dzwonów, przeklęła przyjaciółkę i swojego kochanka. „Przeklinam was i całe wasze potomstwo! Obyście nigdy spokoju nie zaznali!”…
Serdeczna przyjaźń łącząca dotąd Wiktorię i Luizę zamieniła się we wzajemną wrogość, bo obie pokochały tego samego mężczyznę, a Franciszek długo nie potrafił wybrać pomiędzy sercem a chęcią pomnożenia majątku, aż w końcu uległ presji matki. Rzeczywistość okazała się inna, bardziej brutalna od ich panieńskich wyobrażeń. Poznały smak odrzucenia, niespełnionych oczekiwań, samotności i poważnych sekretów. Bez słowa skargi, bo kobiety w owych czasach nie rozprawiały o swoich cierpieniach. Można by rzec, młode panny wchodząc w dorosłe życie poniosły więc bolesną porażkę. Nie ostatnią. Ścigały miłość, lecz dopadło je twarde życie, w którym były prawie same obowiązki i powinności, a nie było miejsca na tkliwość, pożądanie, uniesienia. Obserwujemy z ogromnym zainteresowaniem, jak potoczyły się losy dwóch par małżeńskich – Luizy i Franciszka oraz hrabianki Wiktorii i Stanisława. Pojawiły się dzieci (czyje?), nowe problemy, przeprowadzki. Pojawił się gniew, który na długo poróżnił przyjaciółki. Mniej już było radości i szczerego śmiechu, więcej trosk i powinności. Objawiła się również śmierć z całym jej okrucieństwem. Dla jednych była rozpaczą, dla innych – początkiem czegoś nowego. Twarde wymogi życia sprawiły, że nie uczucia stały już na pierwszym planie, ale pieniądze, ich brak lub konieczność pomnażania. W kolejnych rozdziałach książki objawiły się też nowe pragnienia, nowe doświadczenia. Ruszamy na trzyletni podbój Europy (Paryż, Wenecja, Florencja, Rzym, Wiedeń), poznajemy nowe kraje, innych ludzi, zabytki i kulturę. Cyganka Irmina wywróżyła Wiktorii: „Wielka pani tańczy ze śmiercią”. Sparaliżuje ją strach o dzieci: Ksawerego, Ofelię, Lenkę. Czy mężowie Wiktorii i Luizy ostatecznie okazali się dobrymi, uczciwymi ludźmi? Czy one mogły z nimi szczerze rozmawiać o swoich cierpieniach i tęsknotach? Czy ostatecznie uznały, że są ofiarami takich, a nie innych sił rządzących światem? Ich światem! Może bardziej od nich, od ich ciał, panowie pokochali pieniądze, interesy, bogactwa, jakieś spiski, polityczne układy? Kiedy to zrozumiały i wyzbyły się naiwności i złudzeń? Czy pogodziły się z życiem w nieustannym kłamstwie?
To naprawdę świetna kontynuacja losów rodzinnych Rzeskich i Falskich oraz zapowiedź trzeciej części. Wiktoria i Luiza, ścigając marzenia o miłości i akceptacji, weszły w dorosłe życie swoimi ścieżkami. Każda inną. Warto przeczytać, żeby dowiedzieć się, czy poniosły porażkę i zapomniały o oczekiwaniach z młodości? Czy zdecydowanie uległy konwenansom? A może dopadła je Nemezis, bogini przeznaczenia i zemsty? Czy rzucona w gniewie klątwa – przekonajmy się sami – mogła zaciążyć na obu rodzinach, na dzieciach. Ich dzieciach! Kiedy soczewka naszego zainteresowania skupia się na losach stęsknionych za prawdziwą miłością bohaterek, na polskich dworach, żyjących dotąd z dala od polityki, pojawił się cień zbliżającego się powstania zbrojnego, buntu podchorążych przeciwko namiestnikom Rosji. Jest 28 listopada 1830 roku, nadchodzi powstanie, wojna polsko-rosyjska! Stanisław Rzeski kulbaczy konia, ma się stawić na umówionym miejscu. „Za Polskę!” – zdołał jeszcze krzyknąć do żony i spiął konia ostrogami.
Sadźmy, przyjacielu, róże!
Długo jeszcze, długo światu
Szumieć będą śnieżne burze:
Sadźmy je przyszłemu latu!
My, wygnańcy stron rodzinnych,
Może już nie ujrzym kwiatu –
A więc sadźmy je dla innych,
Szczęśliwszemu sadźmy światu!
Jakże los nasz piękny, wzniosły!
Gdzie idziemy – same głogi,
Gdzieśmy przeszli – róże wzrosły;
Więc nie schodźmy z naszej drogi!
Idźmy, szczepmy! Gdy to znuży,
Świat wiecznego wypocznienia
Da nam milszy kwiat od róży:
Łzy wdzięczności i wspomnienia. (Seweryn Goszczyński, 1831)
Tajemnice przeszłości i kłamstwa teraźniejszości połączyły się w tej książce w szalonym kontredansie żalu i samotności, rozpaczy i śmierci. Jaka przyszłość czeka kobiety, gdy mężczyźni pójdą walczyć za ojczyznę? Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy tego okazałego historycznego fresku.
***
Pierwszy tom porywającej historii rodzinnej, w której miłość i samotność splotły się w labiryncie życia, nosił tytuł „Odcienie samotności” i ukazał się w październiku 2024 roku nakładem Zysk i S-ka Wydawnictwa w Poznaniu. We wtorek 3 marca 2026 premiera drugiego tomu, noszącego tytuł „Kolory tęsknoty”. Autorką tych książek jest NATALIA THIEL, którą wielu czytelników polubiło wcześniej za powieści „Walc dla Izabeli” (2021) i „Dziewczyna z portretu” (2022). Jednym z patronów medialnych obu tomów znakomitej sagi historycznej spod pióra gdańskiej pisarki jest portal LADY’S CLUB.

O autorce: NATALIA THIEL urodziła się w 1991 roku i mieszka w Gdańsku. Absolwentka ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego, na co dzień związana z branżą farmaceutyczną. Poza literaturą pasjonuje się muzyką klasyczną, językami obcymi i podróżami. Nasz wywiad z autorką na temat książki „Walc dla Izabeli” pt. „Nie mam żadnej misji, chcę jedynie wzruszać czytelników” można przeczytać na stronie LADY’S CLUB pod linkiem https://tinyurl.com/5n85v952. Rozmowę na temat „Dziewczyny z portretu” pt. „Wierzę, że czytelnicy przeżywają burzę emocji podczas czytania moich książek” zamieściliśmy tutaj: https://tinyurl.com/pc2s5nw9. „Odcienie samotności” – pierwsza część trylogii (352 strony) – miały premierę 1 października 2024. Naszą recenzję pt. „Cicha burza przewraca wszystkie życiowe drzewa” można przeczytać na stronie https://tinyurl.com/273nek7f. „Kolory tęsknoty”, opowiadające o dalszych losach poznanych wcześniej bohaterek, ukazały się 3 marca 2026.

Natalia Thiel „Kolory tęsknoty”. Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2026. Projekt okładki Paulina Radomska-Skierkowska. Oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 344. Premiera 3 marca 2026. Książkę można zamówić w księgarni wydawcy na stronie https://sklep.zysk.com.pl/kolory-tesknoty.html. Pierwszy tom do znalezienia na stronie https://sklep.zysk.com.pl/odcienie-samotnosci.html.

Dzięki życzliwości wydawcy magazyn LADY’S CLUB, patron medialny powieści, otrzymał aż 5 egzemplarzy „Kolorów tęsknoty”. Poniżej nasz konkurs dla Czytelników!
KONKURS CZYTELNICZY
Dzięki uprzejmości Zysk i S-ka Wydawnictwa ogłaszamy dla czytelników LADY’S CLUB konkurs, w którym można zdobyć 5 egzemplarzy książki Natalii Thiel „Kolory tęsknoty”. Otrzymają je ci z Państwa, którzy odpowiedzą na pytanie: Kogo obwiniała za los swojej rodziny jedna z bohaterek omawianej przez nas książki, wołając w myślach: „To wszystko przez tego przeklętego Wysockiego!”? Odpowiedzi wysyłajcie na adres: redakcja@ladysclub-magazyn.pl.
REGULAMIN
1. Nagrodę w konkursie stanowi 5 egzemplarzy książki Natalii Thiel „Kolory tęsknoty”, ufundowanych przez Zysk i S-ka Wydawnictwo.
2. Rozdanie przewiduje 5 zwycięzców – każdy z nich otrzyma po jednym egzemplarzu książki.
3. Rozdanie trwa od 2 marca 2026 roku do wyczerpania nagród.
4. Do rozdania można zgłosić się tylko raz.
5. Zadanie polega na udzieleniu odpowiedzi na pytanie dotyczące książki: Kogo obwiniała za los swojej rodziny jedna z bohaterek omawianej przez nas książki, wołając w myślach: „To wszystko przez tego przeklętego Wysockiego!”?
6. Spośród nadesłanych odpowiedzi redakcja wyłoni 5 zwycięzców.
7. Wyniki zostaną ogłoszone do tygodnia od ogłoszenia konkursu pod recenzją książki na portalu LADY’S CLUB.
8. Zwycięzcy mają 3 dni na przesłanie wraz z odpowiedziami na adres redakcja@ladysclub-magazyn.pl swoich danych do wysyłki nagrody drogą pocztową; w przypadku braku takiej informacji w wyznaczonym czasie zostanie wybrana kolejna osoba.

ROZWIĄZANIE KONKURSU. Pytanie: Kogo obwiniała za los swojej rodziny jedna z bohaterek omawianej przez nas książki, wołając w myślach: „To wszystko przez tego przeklętego Wysockiego!”? Odpowiedź: Nie trzeba było znać treści książki Natalii Thiel, żeby dobrze odpowiedzieć na nasze pytanie, wystarczyło dokładnie przeczytać recenzję „Kolorów tęsknoty”. Kobieta krzycząc „To wszystko przez tego przeklętego Wysockiego!” miała pretensje do Piotra Wysockiego (1797–1875), podporucznika i instruktora w Szkole Podchorążych Piechoty w Warszawie, głównego inicjatora powstania listopadowego w 1830 roku. Mężczyźni uczestniczący w spisku przeciwko carskiemu zaborcy, wśród nich mąż wspomnianej kobiety, stawili się karnie na jego wezwanie. Kobiety, którym trudno było odmówić patriotyzmu, lękały się po prostu o swoich mężów, braci, synów… Stąd gniewny okrzyk o tym „przeklętym” poruczniku. 29 listopada 1830 roku Wysocki stanął na czele sprzysiężenia, rozpoczynając zryw niepodległościowy od ataku na Belweder. Podchorąży poderwał rodaków słowami: „Polacy! Wybiła godzina zemsty. Dziś umrzeć lub zwyciężyć potrzeba!”. W powstaniu Wysocki walczył między innymi pod Wawrem i Grochowem. Awansował na pułkownika, był adiutantem wodza naczelnego. 6 września 1831 roku został ranny w obronie Woli i dostał się do niewoli rosyjskiej. Skazano go na śmierć, ale karę zamieniono na katorgę na Syberii. Z zesłania wrócił w 1857 roku. Zmarł w Warce w 1875 roku. Jego postać Stanisław Wyspiański uwiecznił w „Nocy listopadowej”. Książki otrzymują: 1) Jerzy Bednarczyk, Zgorzelec; 2) Iwona Nikodemska, Łódź; 3) Janina Stefaniak, Lądek-Zdrój; 4) Elżbieta Gąszczyk, Czeski Cieszyn; 5) Anna Trąba, Kamień Pomorski. GRATULUJEMY! (wpis z 10 marca 2026)










