PEWNOŚĆ PORAŻKI W POCIĄGU MOŻESZ MIEĆ TYLKO WTEDY, KIEDY DO KOGOŚ NIE ZAGADASZ

Książka Clare Pooley „Ludzie z peronu 5” porusza wiele interesujących tematów, a wszystko z charakterystycznym dla autorki poczuciem humoru, we wspaniałym stylu i z pełnymi życia, sympatycznymi bohaterami. To niezwykła, nietuzinkowa powieść, poprawiająca nastrój i dająca mnóstwo wzruszeń. Czytając ją, prawie zatęskniłem za dojazdami do pracy pociągiem. Uprzejmie dodam – angielskim pociągiem z Hampton Court do stacji Waterloo w Londynie, na trasie liczącej dziewiętnaście kilometrów (12 mil) i dziesięć przystanków.

Clare Pooley „Ludzie z peronu 5”. Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2026. Przekład Magdalena Ciszewska. Oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 400. Premiera 17 marca 2026.

Agatha Christie napisała kiedyś, a autorka uznała za stosowne uznać to za motto swojej książki, że „Pociągi są wspaniałe. Podróżując pociągiem można obserwować przyrodę i ludzi, miasta i kościoły, i rzeki, czyli obserwować życie”. Zgadzam się całkowicie. Transport publiczny to wielki czynnik wyrównujący – w pociągu wszyscy są sobie równi i dość przewidywalni, zwłaszcza jeśli codziennie dojeżdżają do pracy lub do szkoły. Ludzie podróżują każdego dnia o tej samej porze i zwykle siadają w tym samym miejscu. Ty także, czytelniku, jako regularnie dojeżdżający do pracy widujesz te same osoby każdego dnia, prawda? Ale czy kiedykolwiek z nimi porozmawiasz? Masz ochotę otworzyć do kogoś usta? Albo modlisz się, że nikt cię nie zaczepił? Życiowa prawda wynikająca z książki jest taka, że pewność porażki w pociągu uzyskasz dopiero wtedy, kiedy do kogoś nie zagadasz…

Niepisaną zasadą dojeżdżania do pracy jest po prostu trzymanie się swojego pasa ruchu – dosłownie i w przenośni. Skoro zaś o niepisanych zasadach mowa, to właśnie one są jedną z cech tej książki. Odkrywamy je w miarę rozwoju historii – są to zasady Iony, głównej bohaterki, na co dzień gazetowej publicystki. Codziennie o godz. 8.05 Iona Iverson wsiadała do pociągu, żeby dojechać do pracy w Londynie. Każdego dnia widywała te same osoby i snuła na ich temat różne domysły, nadając im zabawne przezwiska. Oczywiście nigdy z nikim nie rozmawiała. Po co? Aż pewnego ranka Elegancki-Seksista-z-Surbiton zadławił się winogronem, a Podejrzanie-Miły-z-New-Malden uratował mu życie. To gwałtowne, choć krótkie wydarzenie wywołało nadzwyczajną reakcję łańcuchową. Grupa zróżnicowanych pasażerów, których dotąd łączyły jedynie wspólne dojazdy w pudle kołyszącego się na torach wagonu, zaczęła odkrywać, jak bardzo ich wyobrażenia o sobie mijały się z rzeczywistością. Okazało się, że rozmowa z nieznajomymi może nauczyć każdego z nas czegoś więcej – nie tylko poznamy innych, ale przede wszystkim – samych sobie…

To prawda, zazwyczaj nikt nie rozmawia z nieznajomymi w pociągu. Jeśli już, to zdawkowo. Co jednak, jeśli ktoś to zrobi i zacznie mówić? Mamy w książce sześć osób, które poruszały się względem siebie na najdalszych orbitach. Widziały się codziennie i były sobie obce, nic o sobie nie wiedziały, nie było im to do niczego potrzebne, chociaż dojeżdżały codziennie do pracy z peronu 5. Na skutek nieszczęsnego winogrona wpadły jednak na siebie, zderzyły się i już nie potrafiły się z tego wyplątać.

Kim jest Iona? Jak wspomniałem, felietonistka Iona Iverson jest kluczową postacią w tej książce. Poszczególne rozdziały opowiadane są z perspektywy kilku osób, lecz Iona jest zdecydowanie najważniejsza. Czy to dlatego, że jest pasażerką ekscentryczną, pragmatyczną i upartą, ciągle podróżującą ze swoją buldożką, suczką Lulu u boku? Czy dlatego, że jest wszystkowiedząca i prawie zawsze ma rację? Czy z taką osobą można się zaprzyjaźnić? To ona wymyśliła na użytek własny i innych podstawowe zasady dojeżdżania do pracy. Takie, że musisz mieć pracę, żeby jeździć, że nie należy rozmawiać z nieznajomymi, że nie należy jeść w pociągu nic gorącego, że trzeba być zawsze spakowanym i nie ustępować nikomu miejsca, chyba że ma się do czynienia z kobietą w ciąży, kimś starym lub chorym. Iona jest jednak jak magnes, który przyciąga innych – i robi to pięknie, niezależnie od tego, czy początkowo chcieli, czy nie. Dzięki niej poznajemy Sanjaya, Piersa, Emmie, Marthę i Davida. Kiedy Sanjay (pielęgniarz na oddziale onkologicznym) ratuje Piersa (nieznośnego eleganckiego biznesmena) przed zadławieniem się, ich losy zaczynają się przenikać i łączyć w różny, interesujący i zabawny sposób. Ta przypadkowa, międzypokoleniowa paczka nawiązuje bliską znajomość. Każda z postaci wnosi do akcji nie tylko własne problemy, ale też mocne strony, które stają się przydatne dla innych. W końcu zdają sobie sprawę z tego, co robili dotąd w życiu dobrze, a co źle.

Pojawiają się w powieści Clare Pooley takie tematy, jak homofobia, ageizm (dyskryminacja ze względu na wiek), toksyczna męskość, oszukiwanie, stalking, cyberprzemoc, gaslighting (forma manipulującej przemocy psychicznej, w której sprawca systematycznie podważa osąd, pamięć i percepcję ofiary, sprawiając, że wątpi ona we własne zdrowie psychiczne), nękanie w szkole, hejtowanie w mediach społecznościowych, przymusowa kontrola, przeżywanie żałoby… Narracja jest jednak błyskotliwa, zwięzła, z wieloma ciekawymi wątkami pobocznymi, przede wszystkim zaś z humorem i dowcipem. Nawet się nie zorientujecie, kiedy będziecie mieć za sobą czterysta stron tej doskonałej lektury. Zero nudy! Każdy z głównych bohaterów stworzonych przez Clare Pooley jest niezwykle ludzki, wzbudza empatię i daje poczucie, że można się z nim zaprzyjaźnić w prawdziwym życiu. Głęboko angażujemy się w treść tej książki i w historie wszystkich bohaterów.

„Ludzie z peronu 5” to zwariowana, ale realistyczna, poprawiająca nastrój lektura, której każdy z nas potrzebuje właśnie teraz! Powieść napełnia czytelników ciepłem, radością i zdrowym śmiechem. Jest zabawna, oryginalna i mądra, a uprzedzenia – niech idą precz! Przypomina nam również, co możemy zyskać, nawiązując kontakty z nieznajomymi i zawierając nowe przyjaźnie.

Autorka o swoich „Ludziach z peronu 5”: „To nie była książka, którą planowałam napisać! Spędziłam rok, pisząc zupełnie inną powieść, będącą kontynuacją mojego debiutu – „The Authenticity Project”. Nie szło mi to najlepiej. Pisanie wydawało mi się obowiązkiem, a nie przyjemnością. To było podczas długiego lockdownu, kiedy wszyscy byliśmy zamknięci w swoich indywidualnych pudełkach, a ja bardzo tęskniłam za rodziną i przyjaciółmi. Co zaskakujące, brakowało mi też towarzystwa obcych ludzi i często wspominałam moje dojazdy do pracy w Londynie, kiedy to podróżowałam zatłoczonymi autobusami, pociągami i metrem, z nosem wciśniętym w cudze pachy. Przypomniałam sobie, jak widywałam te same osoby w kółko. Wymyślałam dla nich przezwiska i wyobrażałam sobie, jak wygląda ich życie poza naszymi wspólnymi dojazdami, ale nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy. Bo to pierwsza zasada londyńskich dojazdów: nigdy nie rozmawiaj z nieznajomymi w pociągu. Zastanawiałam się, co by się stało, gdybym złamała tę zasadę i nawiązała jakieś przypadkowe znajomości ze współpasażerami? Do jakiej magii mogłoby to doprowadzić? Zdałam sobie sprawę, że to jest właśnie ta historia, którą naprawdę chcę napisać, więc wrzuciłam drugą książkę do wirtualnego kosza i zaczęłam wszystko od nowa”… (fragment z wywiadu przeprowadzonego przez Elenę Bowes dla portalu www.26.org.uk).

Clare Pooley. Fot. Materiały prasowe

CLARE POOLEY jest absolwentką Newnham College w Cambridge i spędziła prawie dwadzieścia lat w świecie reklamy. W wieku trzydziestu lat została najmłodszą kobietą w zarządzie. Dekadę później była jedną z najstarszych kobiet w firmie. Odeszła, by zostać pisarką na cały etat. Czytanie i pisanie zawsze były jej pasją, chociaż przez dekady nie pisała nic poza e-mailami i prezentacjami w programie PowerPoint. Jej pierwsza powieść została opublikowana, gdy miała 50 lat. Debiutancka książka „The Authenticity Project” (polskie wydanie w przekładzie Agnieszki Brodzik „Cała prawda o miłości”, Zysk i S-ka Wydawnictwo 2020) została zainspirowana jej doświadczeniem, jak stwierdziła, „brudnej prawdy o swoim własnym życiu”. Książka znalazła się na czele najpopularniejszych tytułów BBC Radio 2 Book Club i „New York Timesa”, a także zdobyła nagrodę Romantic Novel of The Year Award za debiut powieściowy. Przetłumaczono ją na 29 języków. Autorka przez lata była uzależniona od alkoholu, o czym napisała także we wspomnieniach „The Sober Diaries”. Pisanie było dla niej terapią. Kiedy w 2015 roku, po wielu latach zmagań z nałogiem, rzuciła picie, wstydziła się z kimkolwiek rozmawiać o tym w realnym życiu. Ani ze znajomymi, ani z rodziną. Nawet z lekarzem rodzinnym czy z Anonimowymi Alkoholikami. Zamiast tego wylała z siebie wszystko na anonimowym blogu o nazwie „Mama była ukrytą pijaczką” („Mummy was a Secret Drinker”). Pisanie stało się dla niej terapią i od tamtej pory pisze codziennie. Ten blog stał się viralem i jest już tylko wspomnieniem. Clare Pooley opublikowała następnie dwa kolejne bestsellery: „Ludzie z peronu 5” i „Jak się nieładnie zestarzeć” (oryg. „How to Age Disgracefully”). Jej czwarta powieść ukaże się na początku 2027 roku.

Clare Pooley „Ludzie z peronu 5” (tytuł oryg. „The People on Platform 5”). Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2026. Przekład Magdalena Ciszewska. Oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 400. Premiera 17 marca 2026. Książkę można zamawiać na stronie https://sklep.zysk.com.pl/ludzie-z-peronu-5.html.

KONKURS CZYTELNICZY

Dzięki uprzejmości Zysk i S-ka Wydawnictwa ogłaszamy dla Czytelników portalu LADY’S CLUB konkurs, w którym można zdobyć 2 egzemplarze książki Clare Pooley „Ludzie z peronu 5”. Otrzymają je ci z Państwa, którzy odpowiedzą na pytanie: Czy trzeba rezerwować bilety na przejazd pociągiem trasą bohaterów omawianej książki i ile kursów dziennie pokonują tą linią koleje brytyjskie? Odpowiedzi wysyłajcie na adres: redakcja@ladysclub-magazyn.pl.

REGULAMIN

1. Nagrodę w konkursie stanowią 2 egzemplarze książki Clare Pooley „Ludzie z peronu 5”, ufundowane przez Zysk i S-ka Wydawnictwo.

2. Rozdanie przewiduje 2 zwycięzców – każdy z nich otrzyma po jednym egzemplarzu książki.

3. Rozdanie trwa od 22 marca 2025 roku do wyczerpania nagród.

4. Do rozdania można zgłosić się tylko raz.

5. Zadanie polega na nadesłaniu odpowiedzi na pytanie: Czy trzeba rezerwować bilety na przejazd pociągiem trasą bohaterów omawianej książki i ile kursów dziennie pokonują tą linią koleje brytyjskie?

6. Spośród nadesłanych odpowiedzi redakcja wyłoni 2 zwycięzców.

7. Wyniki zostaną podane do tygodnia od daty ogłoszenia konkursu pod informacją o książce na portalu LADY’S CLUB w sekwencji Pan Book.

8. Uczestnicy mają 3 dni na przesłanie wraz z odpowiedziami na adres redakcja@ladysclub-magazyn.pl swoich danych do wysyłki nagród drogą pocztową; w przypadku braku takiej informacji w wyznaczonym czasie zostanie wybrana kolejna osoba.

Napisano w Pan Book

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress