Mimo że od śmierci Kurta Vonneguta minęło już dziewiętnaście lat (zmarł w 2007 roku), jako pisarz, którego dowcip i bezkompromisowe spojrzenie na ludzkość uczyniły go jednym z najbardziej cenionych autorów XX wieku wciąż jest niezwykle popularny. Zapewne dlatego, że w swoich mrocznych, łączących gatunki powieściach Vonnegut zgłębiał tematy takie jak wojna, wolna wola i absurdalność ludzkiej egzystencji, a są to zagadnienia aktualne również w tym stuleciu. Jego twórczość wciąż rezonuje w każdym pokoleniu, oferując czytelnikom melanż satyry i współczucia, zachęcając ich do odnajdywania drobnych radości w obliczu licznych absurdów życia.

Styl pisarski Vonneguta stanowi połączenie science fiction, satyry i krytyki społecznej, z umiejętnością poruszania złożonych kwestii w prostym, konwersacyjnym tonie. Jego najsłynniejsza, oparta na własnych przeżyciach powieść „Rzeźnia numer pięć” (1969) opowiada historię Billy’ego Pilgrima, żołnierza przeżywającego bombardowanie Drezna pod koniec II wojny światowej. Książka jest zarówno mocnym antywojennym manifestem, jak i refleksją nad losem, śmiertelnością i odpornością.
Charakterystyczny dla Vonneguta mroczny, zabarwiony gorzką ironią humor jest obecny w całej jego twórczości. Powieści takie jak „Kocia kołyska” (1963) i „Śniadanie mistrzów” (1973) eksplorowały szaleństwo ludzkiej ambicji i nieprzewidywalność postępu. Połączenie wyobraźni i krytyki społecznej uczyniło Vonneguta ikoną literatury, pozwalając czytelnikom na refleksję nad poważnymi tematami w sposób przystępny i prowokujący do myślenia. Kurt Vonnegut określał siebie jako humanistę oddanego poszukiwaniu nadziei w ludzkości – mimo jej wielu wad. Jego twórczość, pełna zjadliwej satyry, ujawniała głębokie współczucie dla ludzi, a jego bohaterowie – często zwyczajni, ułomni, wrzuceni w surrealistyczne i trudne sytuacje – traktowani byli z empatią i ciekawością. Dzieła Vonneguta wciąż przypominają, że nawet w chaosie można odnaleźć humor i życzliwość.
Każdy, kto czytał „Kocią kołyskę”, „Rzeźnię numer pięć”, „Pianolę”, „Śniadanie mistrzów” i inne znakomite książki postmodernistyczne i science-fiction amerykańskiego pisarza i publicysty Kurta Vonneguta (1922-2007), powinien teraz sięgnąć po bogaty zbiór korespondencji pisarza, obejmujący całe jego życie. Pisane przez ponad sześć dekad listy do najróżniejszych adresatów zawierają wiele celnych uwag na temat wydarzeń w życiu prywatnym i zawodowym, a także są pełne błyskotliwych cytatów dotyczących nauki, sztuki, gospodarki i polityki. „Listy” Vonneguta przypominają jego powieści, opowiadania, artykuły i eseje – skłaniają do myślenia, podnoszą na duchu, budzą sprzeciw wobec niesprawiedliwości, ukazują rzeczywistość w nowym świetle, podważają utarte przekonania. No i niezmiennie bawią. Towarzyszące im uwagi wieloletniego przyjaciela autora, Dana Wakefielda (1932-2024), amerykańskiego pisarza, dziennikarza i scenarzysty, dostarczają niezbędnych wyjaśnień i przybliżają kontekst każdego listu.
Z tej niezwykłej korespondencji wyłania się portret człowieka – i pisarza – którego cięty humor, nieustępliwa ciekawość i szczery humanizm uczyniły jedną z najważniejszych postaci literatury amerykańskiej i światowej. To bezsprzecznie swoista autobiografia, której Kurt Vonnegut nigdy nie napisał, choć tak naprawdę spisał ją mimochodem, dzień po dniu, wysyłając do swoich odbiorców list po liście. Korespondencja Vonneguta jest równie osobista i błyskotliwa, jak jego książki, dowcipna i rozbrajająco przenikliwa. Wysyłał te listy do dzieci, krewnych, przyjaciół, wydawców, miłośników ze środowiska akademickiego, krytyków, a także do tych, którzy odsądzali go od czci i wiary, pragnąc umieścić jego twórczość na indeksie. Nic nie przychodziło mu łatwo i nic go nie zniechęcało – ani rozliczni redaktorzy i wydawcy odrzucający początkowo jego opowiadania i powieści, ani naukowcy odmawiający uznania jego dwóch prac magisterskich (dostał dyplom dopiero po tym, jak stał się sławny), ani urzędnicy nieuznający jego wniosków o stypendium, ani pracownicy kuratorium, którzy wciągnęli jego książki na czarną listę i zdecydowali o spaleniu ich w piecu, ani powątpiewający w jego talent krewni (ciotka nie chciała sprzedawać jego „obrazoburczych i bezwstydnych” książek w swojej księgarni, a wujek wyznał, że nie jest w stanie przeczytać dedykowanej mu powieści „Syreny z Tytana”). Nie załamał się nawet, gdy potępiły go publicznie prawicowe organizacje chrześcijańskie za to, że nazwał Jezusa „największym i najbardziej ludzkim z ludzi”. Lektura tych listów, jak możemy przeczytać we wstępie do opasłego tomu korespondencji Vonneguta, wyprowadzi z błędu każdego, kto wyobrażał sobie, że życie pisarza może być łatwe, usłane różami i prowadzi prostą drogą do sławy i pieniędzy. W końcu to wszystko osiągnął – i sławę, i niemałe wpływy – lecz opowieść o tym, jakie to było trudne, może być inspirująca dla wielu z nas. Fascynująca lektura – polecam!
W serii dwudziestu książek Vonneguta Wydawnictwo Zysk i S-ka proponuje też niebywale ciekawą rzecz o tajnikach sztuki pisarskiej: „Zlituj się nad czytelnikiem. Zasady twórczego pisania” (https://sklep.zysk.com.pl/zlituj-sie-nad-czytelnikiem-zasady-tworczego-pisania.html). Suzanne McConnell, była uczennica Vonneguta, ukazała w niej nowe oblicze mistrza literatury amerykańskiej – jako nauczyciela pisania. Vonnegut niejednokrotnie w swoich powieściach, esejach i wywiadach, a także w listach, poruszał zagadnienia związane z pisarskim rzemiosłem, jednak nigdy wcześniej nie ukazała się książka w całości poświęcona jego naukom. McConnell zręcznie przeprowadza czytelnika przez labirynt wskazówek pisarza, przywołując doświadczenia z życia Vonneguta, opowiadając anegdoty o nim i pokazując, w jaki sposób wszyscy możemy skorzystać z jego mądrości.
Powieści Vonneguta przetrwały próbę czasu i nadal wpływają na nowe pokolenia odbiorców i twórców, urzekając każdego niezrównaną ironią, ciętym językiem oraz trafnymi i nadal aktualnymi diagnozami dotyczącymi dolegliwości współczesnego społeczeństwa. Książka McConnell to nowe spojrzenie na twórczość autora, którego rady przydadzą się czytelnikom, pisarzom, nauczycielom i wszystkim innym.

O autorze: Kurt Vonnegut urodził się 11 listopada 1922 w Indianapolis. Był Amerykaninem niemieckiego pochodzenia. Pisać zaczął jeszcze w szkole średniej, do szkolnego czasopisma „The Shortridge Daily Echo”, a na studiach na uniwersytecie Cornwell współredagował „The Cornell Daily Sun”. Jednocześnie stale pisywał krótkie opowiadania, szkice sztuk teatralnych, gromadził żarty i rodzinne anegdoty, prowadził też nieregularnie dziennik. W pisaniu był konsekwentny. Pisał w sposób prosty i zrozumiały, przewrotnie wyśmiewając słabą znajomość pisma przez Amerykanów. Taki sposób formułowania zdań (krótkie, nieułożone logicznie i chronologicznie akapity) zmuszał czytelników do powtórnego zastanowieniem się nad samą treścią, definicją popularnych słów (na przykład: „Rewolwer to przyrząd, którego jedynym przeznaczeniem jest robienie dziur w ludziach”). Sam siebie określał jako wolnomyśliciela i religijnego sceptyka, ale był też wielkim promotorem swobód obywatelskich i przeciwnikiem cenzury obyczajowej. W swoich powieściach poruszał problemy Ameryki i Amerykanów, starości, erotyki, kultury masowej, lecz przede wszystkim śmierci i bezsensownego okrucieństwa. Czynił to z przymrużeniem oka, często oddalony o miliardy lat świetlnych, ale zawsze wyraźnie. Zmarł 11 kwietnia 2007 w Nowym Jorku. W jednym z ostatnich wywiadów powiedział: „Od swojej rodziny na pewno nauczyłem się wolnomyślicielstwa. Ludzie nie używają już tego określenia, bo było ono specyficznie niemieckie, a Niemców znienawidzono podczas pierwszej wojny światowej. Tak więc jestem dzisiaj honorowym przewodniczącym Amerykańskiego Towarzystwa Humanistycznego, a to właściwie to samo (…). Wcale nie kpię z religii. Wielu ludziom bardzo pomogła. Podczas wojny miałem kolegę, który nazywał się Bernie O’Hare. Bernie oburzał się, że bombardujemy ludność cywilną, bo wierzył, że jesteśmy tymi „dobrymi”. Myślał, że robimy wszystko co można, żeby nie krzywdzić cywili, a tylko naziści, ci źli, w ogóle się nie przejmują kogo zabijają. A potem oglądaliśmy Drezno podczas bombardowania bombami zapalającymi. Gdy po wojnie przypłynęliśmy krążownikiem do domu, zapytałem go, czego nauczyła go wojna? Odpowiedział, że tego, żeby nigdy nie wierzyć swojemu rządowi. Wolnomyśliciele! Oni są jak humaniści. Są pod wpływem nauki, a nie tego, co zapisano w Starym Testamencie”. Czytajmy więc listy Vonneguta, słuchajmy jego rad! Nie mogąc zrozumieć okrutnej natury człowieka, pisarz uciekał przed nią w świat fantastyki, groteski i czarnego humoru. Bezustannie bawił się formą, prowokował czytelnika, wciągał w literackie pułapki i kpił z niego. Wiele z jego powieści (m.in. „Śniadanie mistrzów”) składa się z licznych, krótkich rozdziałów. Forma i styl „Kociej kołyski” nawiązują do Biblii, a autor opisuje w niej nawet zasady fikcyjnej religii, zwanej bokononizmem. Istotnym nurtem w twórczości Vonneguta był surrealizm. Powieści jego były pełne dziwacznych postaci, groteskowych, makabrycznych i onirycznych wydarzeń. Pisarz fascynował się science fiction, co najwyraźniej zaznaczył w powieści „Syreny z Tytana” i pisarskiej kreacji swojego alter ego – Kilgore’a Trouta.

Kurt Vonnegut „Listy”. Zysk i S-ka Wydawnictwo (www.zysk.com.pl), Poznań 2026. Przekład Tomasz Bieroń. Opracowanie i wstęp Dan Wakefield. Tytuł oryginału: „Letters”. Wydanie I w tej edycji. Oprawa twarda z obwolutą, stron 472. Premiera 17 lutego 2026. Książkę można zamówić w księgarni wydawcy na https://sklep.zysk.com.pl/listy.html. Kolekcja książek Vonneguta jest do znalezienia na stronie https://sklep.zysk.com.pl/manufacturer/vonnegut-kurt.
KONKURS CZYTELNICZY
Dzięki uprzejmości Zysk i S-ka Wydawnictwa ogłaszamy dla Czytelników portalu LADY’S CLUB konkurs, w którym można zdobyć 2 egzemplarze starannie wydanych „Listów” Kurta Vonneguta. Otrzymają je ci z Państwa, którzy odpowiedzą na pytanie: Dlaczego autor omawianej przez nas publikacji całe życie powtarzał, jakie miał szczęście, że urodził się w Indianapolis? Odpowiedzi wysyłajcie na adres: redakcja@ladysclub-magazyn.pl.
REGULAMIN
1. Nagrodę w konkursie stanowią 2 egzemplarze „Listów” Kurta Vonneguta, ufundowane przez Zysk i S-ka Wydawnictwo.
2. Rozdanie przewiduje 2 zwycięzców – każdy z nich otrzyma po jednym egzemplarzu książki.
3. Rozdanie trwa od 18 lutego 2026 roku do wyczerpania nagród.
4. Do rozdania można zgłosić się tylko raz.
5. Zadanie polega na nadesłaniu odpowiedzi na pytanie: Dlaczego autor omawianej przez nas publikacji całe życie powtarzał, jakie miał szczęście, że urodził się w Indianapolis?
6. Spośród nadesłanych odpowiedzi redakcja wyłoni 2 zwycięzców.
7. Wyniki zostaną ogłoszone do tygodnia od ogłoszenia konkursu pod informacją o książce na portalu LADY’S CLUB w sekwencji Pan Book.
8. Uczestnicy mają 3 dni na przesłanie wraz z odpowiedziami na adres redakcja@ladysclub-magazyn.pl swoich danych do wysyłki nagród drogą pocztową; w przypadku braku takiej informacji w wyznaczonym czasie zostanie wybrana kolejna osoba.










