
STANISŁAW BUBIN
Cztery lata temu, w kwietniu 2022 roku nakładem Zysk i S-ka Wydawnictwa w Poznaniu ukazał się debiutancki kryminał Marzeny Hryniszak „Nie twój interes”. Świetnie przyjęty przez czytelników. Także magazyn LADY’S CLUB ocenił go życzliwie (https://tinyurl.com/bdhvu68j).
W przeprowadzonym wówczas z autorką wywiadzie dowiedzieliśmy się, że „to nie była typowa powieść kryminalna. Zapewne dlatego, że pisząc ją, nie założyłam, że wybiorę zdecydowanie jakiś konkretny gatunek. Nie chciałam zamykać się w określonej konwencji. Po prostu puściłam wodze wyobraźni i podążałam za nią. Uwikłanie bohaterów w świat przestępczy było konsekwencją moich przemyśleń o tym, jak postępujemy w obliczu bliskiego zetknięcia się z rzeczywistością, na jaką się nie godzimy. Pisząc, wymyślałam przede wszystkim historię taką, jaką sama chętnie bym przeczytała, a lubię powieści kryminalne, w których czytelnik ociera się o świat przestępstw, mafii i zła”. Tak się złożyło, że my też lubimy takie książki!

18 sierpnia tego roku na rynku księgarskim pojawił się kolejny thriller kryminalny śląskiej pisarki, nawiązujący wyraźnie tytułem do tego pierwszego – „W twoim interesie”. Minęło trochę czasu od debiutu, Marzena Hryniszak opublikowała dotąd już pięć powieści i oto mamy kolejną, niezwykle dojrzałą, znakomicie skonstruowaną i napisaną, wyrosłą z tamtej pierwszej, bo z wieloma tymi samymi bohaterami. Czy trzeba znać „Nie twój interes”, żeby przeczytać „W twoim interesie”? Nie, choć czytelnik mógłby dzięki temu uzyskać głębszą perspektywę. Nie jest to jednak konieczne. W pierwszej książce facet spoza świata przestępczego, Wojtek Redyński, znalazł się w niewłaściwym miejscu i czasie, zobaczył coś, czego nie powinien był zobaczyć, a potem nie mógł się już wycofać. Zadarł z mafią i słono za to zapłacił. W najnowszej powieści role się odwróciły. Bohaterem nie jest człowiek porządny, lecz przestępca, Sebastian Barecki, który trafił do pudła przez ciekawość Redyńskiego. Lecz Redyńskiego już w tej nowej opowieści nie ma. Książka zaczyna się teraz, współcześnie, po przeszło trzech latach od tamtych wydarzeń. Nową fabułę wyznaczają dwie sytuacje niemające związku z przeszłością. Barecki odsiedział swoje i wychodzi na wolność po czterdziestu dwóch miesiącach za kratkami. Wraca do pustego mieszkania w Cieszynie, ogołoconego z cennych rzeczy. Nikt na niego nie czeka, nie ma kasy, zero kontaktu z kimkolwiek. Jego kobieta zniknęła, nie wiadomo, gdzie znajduje się ich małe dziecko, nie może namierzyć młodszego brata… Szwenda się po mieście, zagląda do swojego – byłego, jak się okazuje – klubu, skąd go wyrzucają na zbity pysk. Mniej więcej w tym samym czasie w wiosce Kołolasie pod Bydgoszczą zamaskowany kiler w porze nocnej zakrada się do chałupy na końcu drogi i zabija strzałami z pistoletu dwie osoby, kobietę i mężczyznę. Po czym znika.
Takie są ramy sytuacyjne, w jakich znalazł się Sebastian Barecki. Brutalne zderzenie z otaczającą go rzeczywistością. Niby przeszło trzy lata odsiadki to niedużo, a jednak świat wyraźnie się zmienił. Nikt go nie chce, nikomu nie jest potrzebny. O tyle dobrze, że w skrytce pod schodami w swoim mieszkaniu znalazł pistolet, a pod starym fotelem trochę pieniędzy schowanych na czarną godzinę. Czyżby wybiła? Broń zostawił tam gdzie była przez ostatnie lata, forsę wsadził do kieszeni i ruszył w Polskę. Nie miał wyboru i żadnej kontroli nad sytuacją, choć jeszcze nie był tego świadomy. Postanowił ukraść jakieś stare auto i pojechać do Łodzi albo do Warszawy, żeby znaleźć kogoś ze starej bandy, kto mu pomoże lub przynajmniej otworzy oczy na to, co się dzieje. Wyszedł przecież na wolność z precyzyjnie opracowanym planem zemsty. Nie dotyczył on Wojtka Redyńskiego, nie zależało mu na pionkach, chciał uderzyć w bossa mafii i w tych skurwieli, którzy go zdradzili i perfidnie kłamali przed sądem przeciwko niemu, żeby go pogrążyć. Nie wiedział jednak, że na zemstę nie ma szans, bo ktoś, kogo prawie nie znał, miał wobec niego odmienne plany i na jego wolność przygotował się dużo lepiej niż on sam. Miał ścigać, miał narzucić ofiarom zemsty własne reguły, a tymczasem sam wkrótce stał się ściganym zwierzęciem. Ktoś bez uprzedzenia narzucił mu swoje własne, okrutne zasady gry. I zastawił na niego pułapkę. Te dwie osoby, które zginęły w Kołolasiu nie były mu całkiem obce, a on jak baran prowadzony na rzeź wdepnął w środek tej masakry, zostawiając policji mnóstwo własnych śladów. I narzędzie zbrodni. Dziwnym trafem jego własny pistolet z Cieszyna wylądował w śmietniku w Kołolasiu. W internecie i gazetach w całym kraju pojawiły jego zdjęcia. Był ściganym, uciekinierem, winnym podwójnego zabójstwa, choć nigdy w życiu nikogo nie zabił. Każdy glina w Polsce miał w swojej komórce jego portret.

To oczywiście dopiero zarys precyzyjnie obmyślanej akcji. Dodajmy, wielowątkowej. W nowej książce wracają postaci znane z wcześniejszej opowieści, między innymi były policjant, obecnie prywatny detektyw Jeremi Cygan oraz jego dawna partnerka, nadkomisarz Jolanta Rybawska.
Oboje odegrają ważne role w tej złożonej historii. Dla Sebastiana Bareckiego wyjście z więzienia nie oznaczało pełnej wolności, ktoś wyraźnie dążył do tego, by go załatwić – zabić lub przynajmniej wsadzić na dożywocie za kratki. Młodszy brat dorósł, stał się hardym cwaniakiem pod opieką nowego gangu. Czy dla Bareckiego ktoś taki z rodziny mógł stać się godnym zaufania sojusznikiem? Na kim miał się oprzeć? Na dawnych gangusach? Na dziewczynach, które za pieniądze służyły mafii? Chciał zacząć wszystko od nowa, ale nie mógł. Uruchomiony przez niewidzialną rękę łańcuch wydarzeń pociągał za sobą następne, a on brnął w kolejne pułapki. Czy chodziło o to, by zapłacił za stare grzechy, za kuplerstwo, handel narkotykami, przemyt samochodów, przemoc, oszustwa, przekręty, wierną służbę Mecenasowi? To nie organy państwa się na niego uwzięły, lecz świat przestępczy się o niego upomniał. I chce wymierzyć własną, osobliwą sprawiedliwość, w której nie ma żadnych umorzeń, warunków, umów honorowych. Wybory są zwykle czarno-białe: albo jesteś z nami, albo przeciw nam. Albo oddasz głowę pod topór, albo spreparujemy przeciwko tobie takie dowody, że każdy sędzia zapuszkuje cię na zawsze. Ścigany listem gończym Barecki stał się najbardziej poszukiwanym człowiekiem w kraju. Jednak pewnego dnia, brawurowo uciekając przed policją, najzupełniej przypadkowo w dużym mieście spotkał pewną kobietę, świadka w swojej starej sprawie. Pomyślał, że już gorzej być nie może. I w nagłym przebłysku nadziei doszedł do wniosku, że musi ją śledzić, być może nawet porwać, żeby dowiedzieć się, kto mu szyje buty nie na miarę… Tonący brzytwy się chwyta.
Długo trwało, nim prywatny detektyw Jeremi Cygan i nadkomisarz Jolanta Rybawska odkryli, że zbrodnia w Kołolasiu to wierzchołek góry lodowej. I że Barecki zostawił w chałupie mnóstwo śladów, bo ktoś go wrobił. Jak jednak przekonać do tej wersji zawziętego prokuratora? Kolejne tropy zaprowadziły śledczych do świata pewnej firmy pożyczkowej. Niby działała legalnie, lecz krąg osób oszukanych przez lichwiarzy był coraz większy. Czy ofiarą rzekomo legalnych interesów był pewien młody mężczyzna, który skoczył z wiaduktu na jezdnię i teraz walczył w szpitalu o życie? Jaką rolę w tej misternie utkanej intrydze odegrał Timur Rosdelov, Rosjanin, który jeszcze przed napaścią Rosji na Ukrainę przyjechał do Polski (choć miał zamiar zainstalować się w Niemczech) i świetnie się urządził? Zaczął od handlu, potem zakładał kluby go-go, inwestował w prostytutki, w sieć filmów i kanałów oferujących seks na żywo, a na końcu rozkręcił biznes pożyczkowy, który był okrutną lichwą działającą pod pozorem legalnych, zakładanych na tzw. słupy instytucji finansowych. Dłużnicy hurtowo tracili na jego interesach domy, mieszkania, apartamenty, garaże, działki. Pracowało dla niego mnóstwo osób, w tym kilka naiwnych kobiet, oszołomionych kawiorem, szampanem, luksusowymi kosmetykami i samochodami, wystawnym życiem, złudnym blichtrem. Ale nie tylko Rosjanin był ważniakiem w tej grze. Nad i pod nim stali inni, ważni i mniej ważni, wszyscy jednakowo groźni i niebezpieczni. Umoczeni w kłamstwach, oszustwach, drogich prezentach i złudnej niezależności. Marzena Hryniszak doskonale opisała mechanizmy rządzące światem mafii mieszkaniowej, zwłaszcza systemem wyłudzeń, fałszywych hipotek, zastawów i zabezpieczeń, lichwy podpartej dokumentami usłużnych notariuszy, podpisami słupów, jednoosobowych firm pracujących online.
Historia opisana „W twoim interesie” tak naprawdę została napisana w naszym interesie. Mogła się wydarzyć naprawdę, więc wyciągnijmy z niej wnioski. Takie rzeczy wciąż się dzieją. Oczywiście dobra powieść – a za taką uważam najnowszą książkę gliwickiej autorki – musi się dobrze czytać, toteż została ubrana w ciąg zaskakujących wydarzeń. W tym kryminale trupów jest więcej niż te dwa wspomniane na początku. Może pięć, może nawet sześć, jak doliczył się detektyw Cygan. I kilka usiłowań. Zamieszanych jest w tę fabułę mnóstwo osób, akcja toczy się wzdłuż i wszerz Polski, od Cieszyna po Darłówko, od Gliwic po Łowicz, Przemyśl, Karpacz, Legionowo i Wielinki. Rozmach godny wielkiej panoramy kryminalnej, pajęczej siatki rozpostartej przez biznes pożyczkowo-mieszkaniowy. Kto pociągał za sznurki i dlaczego Sebastian Barecki odegrał w tej historii kluczową rolę? Kto mordował i na czyje zlecenie? Czy były więzień odzyskał utracone dziecko, a może zdobył miłość? Polecam gorąco ten bezkompromisowy thriller o zemście, manipulacji i świecie, w którym dużo można zyskać i jeszcze więcej stracić. „W twoim interesie” czyta się doskonale. Być może jestem niepoprawnym czytelnikiem i recenzentem, lecz zdradzę, że niewykluczony jest ciąg dalszy tej historii. Kiedy wydawało się Bareckiemu, że zza ciemnych chmur wyjrzało słońce i wyszedł wreszcie na prostą – wspomagany, o horrendum, przez policję i prywatnego detektywa – nieoczekiwanie znalazł się jeszcze ktoś, kto sobie o nim przypomniał. Kto dał mu tydzień na wykonanie pewnego zadania. Chyba że chce stracić brata, dziecko i babcię.
Czytajcie więc ze zrozumieniem – Wy też pewnego dnia możecie stać się ich celem!…

MARZENA HRYNISZAK (na zdjęciu) mieszka w Gliwicach w województwie śląskim, jest filolożką, żoną, matką, miłośniczką czworonogów i długich wieczorów z książką. Pracowała między innymi jako redaktorka, tworzyła strony internetowe, prowadziła firmę. W kwietniu 2022 debiutowała w Zysk i S-ka Wydawnictwie kryminałem „Nie twój interes”. Wywiad pt. „Każdego próbuję zrozumieć, wejść niejako w jego buty”, poświęcony tej książce i autorce, zamieściliśmy na portalu LADY’S CLUB, warto przeczytać: https://ladysclub-magazyn.pl/pan-book/kazdego-probuje-zrozumiec-wejsc-niejako-w-jego-buty-wywiad/. W tym samym wydawnictwie ukazały się także jej thrillery psychologiczno-kryminalne z tłem obyczajowym „Poza nawiasem” (2023) i „Jak cień” (2025). Opublikowała ponadto komedię kryminalną „Fikcyjny JA” (2023). Więcej o autorce na jej stronie https://marzenahryniszak.pl/.

Marzena Hryniszak „W twoim interesie”. Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2026. Projekt okładki Joanna Wasilewska. Oprawa miękka ze skrzydełkami, stron 576. Premiera 18 sierpnia 2026. Książkę można zamawiać na stronie https://sklep.zysk.com.pl/w-twoim-interesie.html.

KONKURS CZYTELNICZY
Dzięki uprzejmości Zysk i S-ka Wydawnictwa ogłaszamy dla Czytelników portalu LADY’S CLUB konkurs, w którym można zdobyć 2 egzemplarze książki Marzeny Hryniszak „W twoim interesie”. Otrzymają je ci z Państwa, którzy odpowiedzą na pytanie, które wymyśliła dla Was autorka: „Dlaczego ludzie lubią czytać o morderstwach, przemocy i śmierci?”. Odpowiedzi z ciekawymi uzasadnieniami wysyłajcie na adres: redakcja@ladysclub-magazyn.pl.
REGULAMIN
1. Jeśli chcesz wziąć udział w konkursie i zdobyć omawianą przez nas książkę, polub i udostępnij nasz post na Facebooku, aby o tym tytule dowiedzieli się także Twoi znajomi.
2. Nagrodę w konkursie stanowią 2 egzemplarze książki Marzeny Hryniszak „W twoim interesie”, ufundowane przez Zysk i S-ka Wydawnictwo.
3. Rozdanie przewiduje 2 zwycięzców – każdy z nich otrzyma po jednym egzemplarzu książki.
4. Rozdanie trwa od 18 sierpnia 2026 roku do wyczerpania nagród.
5. Do rozdania można zgłosić się tylko raz.
6. Zadanie polega na nadesłaniu ciekawie uzasadnionej odpowiedzi na pytanie wymyślone przez autorkę: „Dlaczego ludzie lubią czytać o morderstwach, przemocy i śmierci?”.
7. Spośród nadesłanych odpowiedzi redakcja wyłoni 2 zwycięzców.
8. Wyniki zostaną podane po tygodniu od daty ogłoszenia konkursu pod informacją o książce na profilu @LADY’S CLUB.
9. Uczestnicy powinni wraz z odpowiedziami przesłać na adres redakcja@ladysclub-magazyn.pl swoje dane do wysyłki nagród drogą pocztową (dane te są przez nas chronione zgodnie z zasadami RODO).
10. W przypadku braku informacji kontaktowej, do udziału w konkursie wybrane zostaną kolejne osoby.









