JEZUS. ILUSTROWANA OPOWIEŚĆ O ŻYCIU MISTRZA Z NAZARETU

Wydana właśnie niezwykle pieczołowicie książka, a raczej opowieść graficzna o Jezusie, opowiada historię, która ukształtowała naszą cywilizację. Dzieło Jeana-Christiana Petitfilsa stało się w ciągu ostatnich lat (pierwsze wydanie ukazało się w 2011 roku) jedną z najważniejszych współczesnych prac na temat życia Chrystusa. Jak stwierdził w słowie wstępnym autor ilustracji, Vincent Ravalec, celem nowego przedsięwzięcia związanego z tym tytułem było przybliżenie młodemu pokoleniu w skróconej wersji treści związanych z życiem Jezusa „przez wzbogacenie go o innowacyjne elementy wizualne, ułatwiające czytelnikom zanurzenie się w niezwykłych dziejach Mistrza z Nazaretu”.

Jean-Christian Petitfils „Jezus. Opowieść o życiu Mistrza z Nazaretu”. Przekład z francuskiego Weronika Jung. Ilustrował Vincent Ravalec. Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2026. Oprawa twarda, stron 320. Premiera 14 kwietnia 2026.

Ilustracje wypełniające wydaną przez Zysk i S-ka Wydawnictwo książkę – subiektywne, co trzeba stwierdzić od razu – mają pomóc wyobraźni przenieść się w czasy, kiedy ludzie ścinali innym głowy, kiedy składano w ofierze woły, codziennie dokonywano rytualnych kąpieli, kiedy Rzym trzymał resztę świata żelazną ręką, a tłumy oczekiwały Mesjasza. Grafiki zamieszczone w publikacji są fascynujące z wielu powodów – jednym z nich jest fakt wykorzystania do pomocy przy rysowaniu sztucznej inteligencji (przy tworzeniu gestów, figur, wyobrażeń mimiki, ruchu postaci), a drugim – zainspirowanie się grafikami Gustava Doré, akwafortami Rembrandta i szkicami Leonarda da Vinci.

Mamy dla Was 3 wspaniałe książki od wydawcy.

Jezus jest najbardziej znaną osobą w dziejach świata. Nadal aktualne jest jednak pytanie, co tak naprawdę o nim wiemy? Kim był: prorokiem, żydowskim reformatorem czy też wyczekiwanym przez lud Izraela Mesjaszem? Czy rzeczywiście uważał się za Syna Bożego? Dlaczego w roku 33 został ukrzyżowany i na czyj rozkaz: Rzymian czy też starszyzny żydowskiej w Jerozolimie?

Umieszczając Jezusa w środowisku religijnym, kulturowym i politycznym Palestyny tamtych czasów, w oparciu o najnowsze odkrycia archeologiczne i wyniki badań egzegetów biblijnych, Jean-Christian Petitfils najdokładniej jak to możliwe rekonstruuje życie „Jezusa historycznego”, bez którego trudno jest zrozumieć „Chrystusa wiary”. W zrozumieniu tej historii pomagają nam wspaniałe ilustracje.

Książka właśnie opublikowana jest skróconą wersją obszernej biografii Jezusa tego samego autora, która ukazała się we Francji w 2011 roku. Zilustrowana i ułożona w opowieść graficzną przez Vincenta Ravaleca jest pierwszą historią życia Jezusa, która powstała z wykorzystaniem sztucznej inteligencji (AI).

Przykładowe ilustracje Vincenta Ravaleca z recenzowanej przez nas publikacji.

Jean-Christian Petitfils „Jezus. Opowieść o życiu mistrza z Nazaretu”. Przekład z francuskiego Weronika Jung. Ilustrował Vincent Ravalec. Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2026. Oprawa twarda, stron 320. Premiera 14 kwietnia 2026. Książkę można zamawiać z rabatem na stronie https://sklep.zysk.com.pl/jezus-opowiesc-o-zyciu-mistrza-z-nazarethu.html.

KONKURS CZYTELNICZY

Dzięki uprzejmości Zysk i S-ka Wydawnictwa (www.zysk.com.pl) ogłaszamy dla Czytelników portalu LADY’S CLUB konkurs, w którym można zdobyć 3 egzemplarze książki Jeana-Christiana Petitfilsa „Jezus. Opowieść o życiu Mistrza z Nazaretu”. Otrzymają je osoby, które ciekawie odpowiedzą na pytanie: Jakim argumentem należałoby się posłużyć, gdyby ktoś nas spytał – jak autorów książki – czy to nie jest tupet i bezczelność, żeby użyć AI do życia Jezusa? Odpowiedzi wysyłajcie na adres: redakcja@ladysclub-magazyn.pl.

REGULAMIN

1. Nagrodę w konkursie stanowią 3 egzemplarze książki Jeana-Christiana Petitfilsa „Jezus. Opowieść o życiu Mistrza z Nazaretu”, ufundowane przez Zysk i S-ka Wydawnictwo.

2. Rozdanie przewiduje 3 zwycięzców.

3. Rozdanie trwa od 12 kwietnia 2026 roku.

4. Do rozdania można zgłosić się tylko raz.

5. Zadanie polega na nadesłaniu ciekawej odpowiedzi na pytanie: Jakim argumentem należałoby się posłużyć, gdyby ktoś nas spytał – jak autorów książki – czy to nie jest tupet i bezczelność, żeby użyć AI do życia Jezusa?

6. Spośród nadesłanych odpowiedzi redakcja wyłoni 3 zwycięzców.

7. Wyniki zostaną podane do tygodnia od dnia ponownego ogłoszenia konkursu pod informacją o książce na portalu LADY’S CLUB w sekwencji Pan Book.

8. Zwycięzcy mają 3 dni na przesłanie na adres redakcja@ladysclub-magazyn.pl swoich danych do wysyłki nagrody drogą pocztową; w przypadku braku takiej informacji w wyznaczonym czasie zostanie wybrana kolejna osoba.

ROZWIĄZANIE KONKURSU. Pytanie: Jakim argumentem należałoby się posłużyć, gdyby ktoś nas spytał – jak autorów książki – czy to nie jest tupet i bezczelność, żeby użyć AI do życia Jezusa? Odpowiedź: Vincent Ravalec, autor ilustracji do książki „Jezus”, wyznał we wstępie do tego dzieła, że inspirował się grafikami i obrazami wielu słynnych artystów. „Na tym chyba właśnie polega niekończący się taniec tworzenia” – stwierdził z rozbrajającą szczerością. Dodał też à propos swojego projektu, że kiedy różnym ludziom opowiadał o swojej pracy, wielokrotnie słyszał zdanie: „No, no, niezły masz tupet, żeby przykładać AI do życia Jezusa!”. I co wówczas mówił na takie dictum? Stwierdzenia rozmówców wprowadzały go w lekką konsternację, ale dawał sobie z nimi radę. Używał wówczas argumentu: „Idziemy przecież po śladach Historii, która nieustannie jest odnawiana. Komu wszakże zawdzięczamy niesłychaną popularność Biblii, jeśli nie diabelskiemu wynalazkowi Gutenberga?” Co Państwo na to? Nasze pytanie wywołało ciekawą dyskusję. Redakcja zdecydowała się nagrodzić książkami autorki trzech najciekawszych, naszym zdaniem, odpowiedzi. Pani Czesława z Cieplic stwierdziła, że nie podziela wątpliwości rozmówców Jeana-Christiana Petitfilsa i Vincenta Ravaleca: „Nie rozumiem, dlaczego sztuczna inteligencja ma być czymś bardzo złym, gdy jest wykorzystywana dla zilustrowania życia Pana Jezusa? Przecież to tylko narzędzie wymyślone przez człowieka! Gdyby Chrystus objawił nam się współcześnie, jestem przekonana, że w Betlejem i Jerozolimie ludzie robiliby mu zdjęcia komórkami i rejestrowaliby kamerami Jego nauczanie, pytania zadawane przez Poncjusza Piłata i samo ukrzyżowanie. A inni czekaliby pod grotą, żeby nakręcić zmartwychwstanie. Człowiek zawsze korzystał z takich nośników dźwięku i obrazu, jakie na danym etapie historycznym były mu dostępne. AI to nie tupet i bezczelność, lecz normalny zapis, zgodnym z rozwojem cywilizacyjnym, niczym kiedyś malowanie kolorowymi farbami z pomocą pędzli. Ważne, by ta wizja artystyczna wykonywana była z misją, wiarą i sercem”. Podobnego zdania jest pani Mirosława ze Szczyrku: „W pierwszym odruchu pomyślałam, że namalowanie dziejów Jezusa przez komputery jest dziwne, ale przecież komputery i programy to środki stworzone przez człowieka, żeby żyło się nam łatwiej. Same z siebie niczego nie zrobią, muszą być „zainspirowane” przez ludzi. Co w tym złego, że artysta wspomaga się sztuczną inteligencją w szlachetnym celu? A drukowanie książek religijnych na maszynach drukarskich jest czymś innym? Wcześniej treści biblijne przepisywane były ręcznie przez zakonników-kopistów. Trwało to znacznie dłużej, lecz zawsze chodziło o to samo – o pokazanie życia Syna Bożego według przekazów ewangelicznych. Na papierze, na płótnie, dzisiaj na monitorze, na ekranie komórki, na tablecie. Jakie czasy, takie możliwości i narzędzia. Nie widzę w tym nic oburzającego, że francuscy twórcy jako pierwsi skorzystali z urządzeń cyfrowych. Za nimi pójdą inni”. Z kolei pani Barbara z Osielska wyznała nam: „Gdy zobaczyłam konkurs z tą książką, wiedziałam, że muszę spróbować. Napiszę prosto z serca jako wierząca praktykująca, dla której ta książka będzie niesamowitym przeżyciem. Nie uważam, że użycie AI do życia Jezusa to bezczelność. Mam swoją wiedzę i wyobrażenia o Chrystusie i nic tego nie zmieni. Często sięgam po kontrowersyjne lektury, które rzucają inne światło na niewątpliwe niesamowitą postać, jaką jest Jezus Chrystus. Ale czy tak naprawdę znamy całą prawdę o Nim? Czy źródła, z których korzystamy, jak Ewangelie, są wiarygodne? Dlaczego mam odrzucać i uważać AI za tupet, gdy odtwarza życie Chrystusa według dostępnej nam wiedzy? To tylko kolejna wizja przedstawiająca nam tę wspaniałą postać. Za pewnik na temat Jezusa można uznać słowa osoby, która była autentycznym świadkiem Jego życia. Kolejne publikacje to domysły, wyobrażenie autorów. Ja również jako katolik mam swoje zdanie, drążę temat i widzę, jak nowe publikacje różnią się. A AI, już wszechobecne w naszym życiu, jest kolejną lekcją, przesłaniem dla nas. Tak naprawdę liczy się to, co mamy w sercu. Ja chętnie zajrzę do tej książki, z czystej ciekawości, choć to mojego stanowiska nie zmieni. PS. Mój tekst nie został napisany przez AI”. Książki otrzymują: 1) Czesława Strumik, Cieplice; 2) Mirosława Szubert, Szczyrk; 3) Barbara Pozorska, Osielsko. GRATULUJEMY! (wpis z 26 kwietnia 2026)

Napisano w Pan Book

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress