Rekomendujemy dzisiaj bestseller „The New York Timesa”. Najlepszą książkę roku według „Financial Timesa”. Najlepszą książkę 2025 według „China Books Review”. Jedną z najlepszych książek roku według „The New Yorkera”. Krótko mówiąc, lekturę obowiązkową dla każdego, kto chce zrozumieć, co napędza dzisiejsze Chiny. A także głównego rywala Chińczyków – Stany Zjednoczone.

Przez niemal dekadę kanadyjski analityk technologiczny Dan Wang, pisarz i ekspert do spraw współczesnych Chin, błyskotliwy obserwator współczesnej rzeczywistości politycznej i gospodarczej – był świadkiem zdumiewającego, często chaotycznego postępu chińskiego. Monumentalne mosty, lśniące koleje, rozległe fabryki windowały wyniki gospodarcze Chin na niebotycznym poziomie i w rekordowym tempie. Jednak szybkie zmiany przyniosły też fale cierpienia w całym społeczeństwie. Ta rzeczywistość – polityczne represje i oszałamiający wzrost – nie były jednak paradoksem, lecz typową cechą chińskiego podejścia inżynieryjnego.
W swojej książce Wang łączy przenikliwe analizy z sugestywną narracją, tworząc nową, prowokującą perspektywę rozumienia Chin, która jednocześnie pozwala lepiej zrozumieć Stany Zjednoczone. Chiny to państwo pędzące ku wielkości na złamanie karku, w odróżnieniu od amerykańskiego społeczeństwa prawniczego, hamującego wszystko, co się da – zarówno to, co dobre, jak i to, co złe.
W czasach obopólnej wrogości i nieufności Wang odsłania zaskakujące podobieństwa między tymi dwoma supermocarstwami. Każde z nich oferuje wizję, jak to drugie może się ulepszyć, jeśli tylko ich przywódcy i obywatele zechcą poświęcić sobie nawzajem coś więcej niż tylko podejrzliwe łypnięcia okiem. Główna teza Wanga jest prosta: Chinami rządzą inżynierowie, a USA prawnicy. Podstawowa różnica między USA a ChRL leży w odmiennych sposobach zarządzania państwem, co rzutuje na inne ścieżki rozwoju. Czy jednak nie jest to uproszczeniem? Autor przedstawia wiele ciekawych obserwacji zarówno o Chinach, jak i USA, wskazując rozliczne wady jednego i drugiego systemu. Czy jednak oba supermocarstwa zbliżają się przez to do granic swoich możliwości rozwojowych? Już choćby z tego względu warto poznać odpowiedzi na te wątpliwości.
Tyler Cowen, amerykański ekonomista: „Jedna z najlepszych książek ostatnich lat o Chinach – i o relacjach Chin z Ameryką. Znakomicie napisana, błyskotliwa i poruszająca, trafnie oddaje dylematy współczesnego świata”.
Chris Miller, autor „Wielkiej wojny o chipy”: „Przenikliwy opis oszałamiającego wzrostu Chin i pogłębiających się patologii tego kraju”.
Ignacy Morawski, „Puls Biznesu”: „Na złamanie karku” ma w sobie coś, co jest rzadkie, a bardzo pożądane – łączy opis wielkich procesów z obrazami konkretnych ludzi nimi dotkniętych. Mogę śmiało zaliczyć tę książkę do najlepszych, jakie czytałem w tym roku”.
John Thornhill, „Financial Times”: „Książka Wanga jest zarówno fascynującą analizą mocnych i słabych stron Chin, jak i bezlitosną krytyką autodestrukcyjnego amerykańskiego przywództwa, które może przegrać technologiczny wyścig z rywalem”.

O autorze: Dan Wang urodził się w prowincji Junnan w Chinach. Wychowywał się w Kanadzie – jego rodzina wraz z nim zamieszkała w Ottawie i Toronto gdy miał siedem lat. Jako nastolatek brał udział w programie kadetów Królewskiej Kanadyjskiej Armii w Ottawie. Później przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, do Filadelfii (jego rodzice mieszkają tam do tej pory). Studiował ekonomię i filozofię na uniwersytecie w Rochester, uzyskując dyplom w 2014 roku. Jest analitykiem i badaczem zajmującym się technologią i gospodarką. Specjalizuje się w tematach związanych z chińskim sektorem półprzewodników, infrastrukturą, masową produkcją i polityką technologiczną Państwa Środka. Obecnie pracuje jako reaserch fellow w Hoover History Lab na Stanford University. Wcześniej był związany z Paul Tsai China Center przy Yale Law School, a także z firmą analityczną Gavekal Dragonomics. Przez niemal dekadę mieszkał w Hongkongu, Pekinie i Szanghaju, badając rozwój chińskich technologii i przemysłu. Jego artykuły ukazywały się między innymi w „The New York Times”, „Foreign Affairs”, „Financial Times”, „New York Magazine”, „Bloomberg Opinion” i „The Atlantic”. Książka „Na złamanie karku” ukazała się w 2025 roku i natychmiast osiągnęła status światowego bestsellera.

Dan Wang „Na złamanie karku. Jak Chiny chcą urządzić przyszłość” (tytuł oryginału: „Breakneck: China’s Quest to Engineer the Future”, 2025). Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2026. Przekład Jarosław Skowroński. Stron 320, oprawa miękka ze skrzydełkami. Premiera 7 lipca 2026. Książkę można zamawiać na https://sklep.zysk.com.pl/na-zlamanie-karku-jak-chiny-chca-urzadzic-przyszlosc-dan-wang.html.
KONKURS CZYTELNICZY
Dzięki uprzejmości Zysk i S-ka Wydawnictwa ogłaszamy dla Czytelników portalu LADY’S CLUB konkurs, w którym można zdobyć 1 egzemplarz książki Dan Wanga „Na złamanie karku. Jak Chiny chcą urządzić przyszłość”. Otrzyma ja osoba, która odpowie na pytanie: Jak twoim zdaniem – uzasadnij to ciekawie – rozstrzygnie się ostateczna rywalizacja pomiędzy Chinami a USA? Odpowiedzi wysyłajcie na adres: redakcja@ladysclub-magazyn.pl.
REGULAMIN
1. Jeśli chcesz wziąć udział w konkursie i zdobyć omawianą przez nas książkę, polub i udostępnij nasz post na Facebooku, aby o tym tytule dowiedzieli się także Twoi znajomi.
2. Nagrodę w konkursie stanowi 1 egzemplarz książki Dan Wanga „Na złamanie karku. Jak Chiny chcą urządzić przyszłość”, ufundowany przez Zysk i S-ka Wydawnictwo.
3. Rozdanie przewiduje 1 zwycięzcę.
4. Rozdanie trwa od 7 lipca 2026 roku.
5. Do rozdania można zgłosić się tylko raz.
6. Zadanie polega na nadesłaniu odpowiedzi na pytanie: Jak twoim zdaniem – uzasadnij to ciekawie – rozstrzygnie się ostateczna rywalizacja pomiędzy Chinami a USA?
7. Spośród nadesłanych odpowiedzi redakcja wyłoni 1 zwycięzcę.
8. Wynik zostanie podany po tygodniu od daty ogłoszenia konkursu pod informacją o książce na portalu LADY’S CLUB w sekwencji Pan Book.
9. Uczestnicy powinni wraz z odpowiedziami przesłać na adres redakcja@ladysclub-magazyn.pl swoje dane do wysyłki nagród drogą pocztową (dane te są przez nas chronione zgodnie z zasadami RODO).
10. W przypadku braku informacji kontaktowej, do udziału w konkursie wybrane zostaną kolejne osoby.
ROZWIĄZANIE KONKURSU. Pytanie: Jak twoim zdaniem – uzasadnij to ciekawie – rozstrzygnie się ostateczna rywalizacja pomiędzy Chinami a USA? Odpowiedź: Otrzymaliśmy sporo ciekawych uzasadnień do naszego pytania problemowego. Pani Natalia napisała tak: „Moim zdaniem ta rywalizacja nie zakończy się spektakularnym zwycięstwem żadnej ze stron. USA pozostanie liderem tam, gdzie liczą się pomysły w przełomowych technologiach, badaniach naukowych, finansach i globalnym wpływie kulturowym. To kraj, który potrafi przyciągać najzdolniejszych ludzi z całego świata. Chiny natomiast będą dominować tam, gdzie liczy się skala: w produkcji, infrastrukturze, części nowych technologii, handlu i zdolnościach do szybkiego wdrażania rozwiązań na ogromnym rynku. Najciekawsze jest jednak to, że historia pokazuje pewną prawidłowość. Dawniej mocarstwa walczyły o terytoria. Dziś walczą o coś znacznie cenniejszego: dane, technologie, surowce, półprzewodniki i sztuczną inteligencję. To trochę jak partia szachów, w której pionkami są fabryki, algorytmy i łańcuchy dostaw. Dlatego uważam, że nie będzie jednego zwycięzcy. Świat stanie się bardziej dwubiegunowy – z dwiema potęgami, które jednocześnie będą ze sobą rywalizować i od siebie zależeć. Paradoks polega na tym, że żadne z tych państw nie może sobie pozwolić na całkowite odcięcie się od drugiego, bo kosztowałoby to obie strony zbyt wiele. Z kolei pani Patrycja zauważyła, że „ta rywalizacja nie skończy się zwycięstwem jednej ze stron, ale… przymusowym remisem. Choć Ameryka i Chiny głośno ze sobą walczą, to pod stołem trzymają się mocno za ręce, bo są na siebie skazane. Chiny mają niesamowity rozpęd i potężny przemysł, ale potrzebują bogatego klienta, jakim są Stany. Z kolei Ameryka ma genialne pomysły i technologie, ale nie ma gdzie i z czego produkować bez chińskich fabryk. Ostatecznie oba kraje zrozumieją, że próba zniszczenia rywala skończy się katastrofą dla nich samych. Inżynierowie z Pekinu i prawnicy z Waszyngtonu będą musieli usiąść przy jednym stole i dogadać się dla ratowania własnych biznesów. Rywalizacja rozstrzygnie się więc nie na polu bitwy, ale w gabinetach ważnych ludzi”. Ciekawą tezę postawił też pan Marcin: „Moim zdaniem ostateczne starcie wygrają… Chiny, ale w kontekście kulinarnym! Ameryka może mieć Hollywood i Dolinę Krzemową, ale umówmy się – ile razy w tygodniu można jeść burgery? Chińskie pierożki i kurczak w sosie słodkokwaśnym już dawno przejęły kontrolę nad naszymi żołądkami. USA wygra tylko wtedy, gdy wymyśli coś równie pysznego i mniej chemicznego, do tego czasu smacznego życzyć będą nam Chiny! A tak na poważnie, moim zdaniem rywalizacja zakończy się gigantycznym remisem w urzędzie skarbowym. USA i Chiny utoną pod lawiną własnych przepisów, ceł, sankcji i umów handlowych. Wygra ten kraj, w którym NIE zepsuje się główna kserokopiarka do podpisywania traktatów pokojowych. Biorąc pod uwagę jakość dzisiejszego sprzętu biurowego – na rozstrzygnięcie poczekamy kolejnych sto lat. Taka jest moja opinia”. Autor książki, Dan Wang, uznał, że ostateczna walka pomiędzy Chinami a USA nie rozstrzygnie się na podstawie tego, który z tych krajów będzie miał większe fabryki czy wyższą pozycję w rankingu korporacyjnym. „Tę walką wygra strona, która lepiej będzie działała na rzecz swoich obywateli. Stany Zjednoczone mają ugruntowaną i trwałą przewagę nad Chinami. Jednak państwo inżynieryjne ma potężnego asa w rękawie, zdolne jest bowiem do wykorzystania swojego dynamizmu w sferze materialnej. Chiny mają większe zdolności produkcyjne, bardziej zaawansowaną infrastrukturę, solidniejszą bazę przemysłu obronnego i większy zasób mieszkaniowy. Stany Zjednoczone mogą się jednak okazać krajem mocniejszym w kolejnym stuleciu, jeśli zdołają zachować pluralizm, a jednocześnie więcej budować”. Książkę otrzymuje: 1) Natalia Kapela, Łódź. GRATULUJEMY! (wpis z 14 lipca 2026)








