SANDRA AAMODT: Dlaczego tyjemy od diet

Osoby stosujące diety odchudzające będą później grubsze

Tak jak głód, ograniczanie jedzenia jest silnym czynnikiem prognostycznym dla przyszłego przyrostu masy ciała. W wyniku 15 długoterminowych badań, podczas których śledzono losy osób stosujących dietę przez rok do 15 lat, ustalono zgodnie, że ryzyko późniejszej otyłości jest znacznie większe u odchudzających się w ten sposób niż u niestosujących diet. Teza ta potwierdzała się u wszystkich osób, niezależnie od ich płci, przynależności etnicznej czy wiekuod dzieci po ludzi w wieku średnim. Te negatywne efekty najsilniejsze były u tych, którzy zaczęli ograniczać ilość przyjmowanego jedzenia, kiedy ich waga pozostawała w prawidłowym zakresie, może dlatego, że u nich spadek wagi najintensywniej skutkował zmniejszeniem masy mięśniowej. Kiedy stosujący dietę odzyskują utracone kilogramy, szybciej zyskują tłuszcz niż mięśnie, co prowadzi do zastąpienia tkanki mięśniowej tłuszczową, a siły odzyskują dopiero, gdy znacznie przytyją. Organizmy ludzi i zwierząt laboratoryjnych z genetyczną tendencją do odzyskiwania więcej kilogramów niż stracili mogą w trakcie procesu nawet produkować dodatkowe komórki tłuszczowe, tworząc w ten sposób miejsce na kolejne kilogramy. Wyniki te sugerują, że ograniczanie jedzenia u wielu osób może przynosić skutek wręcz odwrotny do zamierzonego, ponieważ w ostatecznym rozrachunku częściej prowadzi do przyrostu masy ciała niż do jej utraty. W najlepszym razie, w przypadku takich osób jak ja (które nie odzyskują więcej, lecz tyle samo utraconych kilogramów) dieta po prostu mija się z celem. Ponieważ osoby biorące udział w takich badaniach nie zostały losowo przydzielone do konkretnej diety, niektórzy specjaliści dostrzegają inny związek: osoby z genetyczną predyspozycją do tycia częściej próbują schudnąć. Ta linia rozumowania zakłada, że ludzie o prawidłowej masie ciała, którzy zaczynają się odchudzać, już wcześniej przybierali na wadze ze względu na swoje skłonności do tycia. Nie sposób zaprzeczyć, że teoria ta sprawdza się w niektórych wypadkach, ale nie uważam, by można ją uznać za ostateczne wyjaśnienie problemu.

Większość nastolatek, które poznałam, nie zaczęła ograniczać jedzenia dlatego, że tyły. Po prostu niemal wszyscy pragniemy być szczuplejsi, niż jest to dla nas naturalne. Aby oddzielić wpływ predyspozycji genetycznych od wpływu samego ograniczania jedzenia, naukowcy przez 9 lat obserwowali ponad 4 tys. bliźniąt w wieku od 16 do 25 lat. Spośród bliźniaków jednojajowych o prawidłowej wadze w ciągu następnych 9 lat częściej tył ten, który stosował dietę odchudzającą, co sugeruje, żepo uwzględnieniu tła genetycznegoto właśnie ograniczanie jedzenia jest nierzadko przyczyną tycia. Różnica w przyroście masy ciała między stosującymi diety i niestosującymi była nawet większa wśród par bliźniąt dwujajowych, co wspiera tezę, że stosujący takie diety mogą również mieć większe genetyczne skłonności do tycia. W badaniach ustalono, że nawet pojedynczy epizod celowego odchudzania zwiększa współczynnik ryzyka nadwagiu mężczyzn dwukrotnie, a u kobiet trzykrotnie. Młode kobiety po dwóch lub więcej epizodach ograniczania jedzenia są pięć razy częściej narażone na nadwagę przed osiągnięciem 25 roku życia.

Inną metodą sprawdzenia tej tezy jest obserwacja osób z zewnętrzną motywacją utraty wagi, takich jak uczestnicy wcześniej omówionego „eksperymentu głodowego”. Michael Vassar, ledwie skończył 20 lat, przeszedł na dietę, chociaż tak naprawdę nie martwił się o swoją wagę. Ponieważ jednak był naukowcem-futurystą i pracował w Singularity Institute for Artificial Intelligence w San Francisco, zaintrygowały go badania, z których wynikało, że długoterminowe ograniczanie spożywanych kalorii może owadom i gryzoniom przedłużyć czas ich życia. Wraz z innymi entuzjastami Michael miał nadzieję udowodnić, że takie rozwiązanie sprawdza się również u ludzi. W tym celu starał się jeść do 1400 kalorii dziennie i schudł z 68 kg do wagi poniżej 60. Aby kontrolować własne odżywianie, wyrobił w sobie wiele rytuałów. Chcąc mieć pewność, że nie je bezmyślnie, zanim zjadł pierwszy kęs, zmuszał się do głośnego wygłoszenia oświadczenia, że teraz będzie coś spożywał. Jeśli nadal był głodny, musiał odczekać pół godziny, zanim znów coś zje. Po pewnym czasie stał się ekspertem w kwestii głodu, człowiekiem świadomym kompromisów związanych z wyborem konkretnych produktów zamiast innych. Nauczył się unikać babeczek i ciasteczek, których nie potrafił jeść z umiarem. Odkrył, że odkąd jada mniej, pożywienie bardziej mu smakuje. Jako mieszkańcowi kalifornijskiej Bay Area łatwiej mu było wykonać ten eksperyment, ponieważ dla jego środowiska typowe były przeprowadzane na samym sobie doświadczenia, takie jak np. ograniczanie snu czy jedzenia.

Sposób odżywiania Michaela Vassara miał oczywiście wady. Spowolniony metabolizm sprawił, że niemal przez cały czas odczuwał chłódz wyjątkiem chwil, w których stał w pełnym słońcu w ciepły dzień. Jego temperatura ciała wynosiła między 35 a 35,5 st. C. Przestał odczuwać pociąg seksualny. Osiemnaście miesięcy od rozpoczęcia diety przeniósł się do pracy w Korpusie Pokoju w Kazachstanie, gdzie zimą temperatura spada średnio do minus 20 stopni. Zdecydował, że w takim zimnym klimacie nie powinien ograniczać spożywanych kalorii, więc porzucił dietę i zaczął jeść normalnie. Odzyskał utracone kilogramy, a potem przytył więcej. Opowiadając o swoich przeżyciach 15 lat później, twierdzi, że jego obecny chroniony zakres wagowy oscyluje wokół 75 kg, a jednak Michael waży w tym momencie 80. Gdy bowiem utracił około 20% swojej masy ciała, najwyraźniej jego mózg wyznaczył mu wyższy zakres ochronny, chociaż mężczyzna nie martwił się jeszcze w owym czasie o swoją wagę.

Historia częstego stosowania diet mimo prawidłowej masy ciała jest typowa także dla osób, które uprawiają dyscypliny sportowe z podziałem na kategorie wagowe, takie jak boks czy zapasy. W ich wypadku ograniczanie jedzenia przypuszczalnie nie ma związku z genetycznymi predyspozycjami do otyłości. Reprezentujący te sporty zawodnicy z kadry Finlandii uzyskiwali większą wagę do wieku 60 lat niż ich rówieśnicy, którzy uprawiali dyscypliny niewymagające regulacji masy ciała. U tych pierwszych ryzyko otyłości było też trzykrotnie wyższe.

Fragment książki Sandry Aamodt Dlaczego tyjemy od diet. Niezamierzone konsekwencje naszej obsesji na punkcie odchudzania. Tytuł oryginału Why Diets Make Us Fat. Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2017. Tel. 61 853 27 51, 61 853 27 67, sklep@zysk.com.pl, www.zysk.com.pl. Patronat medialny magazynu Lady’s Club.

Dziękujemy Wydawcy za udostępnienie. Sandra Aamodt, neurolog, popularyzatorka nauki, autorka książek Witamy w Twoim mózgu oraz Witamy w mózgu dziecka; jej internetowa debata na temat diet miała dotąd ponad 3,5 mln wyświetleń

Napisano w Aktualności

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress