PŁODNOŚĆ PONIŻEJ NORMY

1 2 LOGO KONFERENCJI

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) określiła niepłodność jako chorobę społeczną. W Polsce problem dotyczy już ponad 20% par starających się o dziecko. Wiele osób odwleka jednak decyzję o posiadaniu potomstwa, na co składa się wiele czynników. Do najważniejszych należą: dbanie o pracę i karierę, brak mieszkania, ograniczony status materialny, niechęć do podjęcia poważnych obowiązków życiowych.

9

Przez trzy miesiące na Górnym Śląsku trwała kampania „Zdrowa mama. Zdrowy tata”, w czasie której kobiety i mężczyźni mogli bezpłatnie wykonać badania hormonalne i nasienia, by ocenić szanse na posiadanie potomstwa. – Zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania, a analiza wyników przyniosła wiele cennych informacji na temat stanu płodności mieszkańców regionu – mówi dr n. biol. Wojciech Sierka, embriolog kliniczny, przewodniczący I Śląskiej Konferencji Płodności, zorganizowanej przez Klinikę Gyncentrum, Uniwersytet Śląski i Polskie Towarzystwo Andrologiczne. Konferencja odbyła się 16 kwietnia. Jak wynika z badań, niemal 25% par na Śląsku zagrożonych jest niepłodnością. Jedną z przyczyn jest podwyższenie wieku kobiet decydujących się na dziecko. – Chcemy zmienić postrzeganie niepłodności. To problem, który może dotyczyć w równym stopniu kobiet i mężczyzn w każdym wieku. Promujemy wczesną diagnostykę zaburzeń płodności i świadome planowanie rodziny – mówi dr n. med. Dariusz Mercik z Kliniki Gyncentrum.

Dla kobiet najistotniejsze jest poznanie potencjału do posiadania dzieci. Aby to określić, warto poznać osobisty poziom AMH. To hormon produkowany zarówno u kobiet, jak i mężczyzn. AMH wydzielany jest przez komórki Sertoliego gonad (jajniki lub jądra). Poziom tego hormonu we krwi zależy od wieku i płci. Ważne jest więc badanie jego poziomu, bo pozwala to na zdiagnozowanie chorób układu rozrodczego, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Każda kobieta ma indywidualną i ograniczoną ilość komórek jajowych. Powstają one w trakcie życia płodowego. Uaktywniają się w okresie dojrzewania i później są już nieodnawialnie wykorzystywane. Tak więc komórki jajowe powstałe w życiu płodowym to rezerwa jajnikowa na całe życie. U typowej kobiety średnia wielkość rezerwy jajnikowej wynosi około 400 tys. pęcherzyków. Potencjał rozrodczy z każdym cyklem jednak maleje. Nowe badania wskazują, że obecnie dzieje się to znacznie szybciej. Proces przyspieszają stres, zła dieta, alkohol, narkotyki itd. Istotny wpływ mają też choroby z autoagresji, czyli te, w których system immunologiczny atakuje komórki własne organizmu, np. niedoczynność tarczycy. Prawie każdej 30-latce pozostaje do dyspozycji 12 % maksymalnej rezerwy jajnikowej, a u pań po 40-tce ta liczba spada do 3%. Znając poziom rezerwy jajnikowej, lekarze są w stanie pomóc nam w zachowaniu szans na macierzyństwo. Warto wykonać taki test z próbki krwi, żeby dowiedzieć się, ile czasu pozostało nam do spełnienia marzeń o dziecku.

Także co czwarty przebadany w Klinice Gyncentrum mężczyzna ma problemy z plemnikami. Aż 28% panów uzyskało mniej niż 15 mln plemników na 1 mililitr oddanego nasienia i znalazło się w grupie poniżej dolnej granicy normy, ustalonej przez WHO. W 1/3 próbek parametr płodności wyznaczony ilością plemników poruszających się w ruchu postępowym (płynięcie do przodu) był poniżej dolnej granicy normy. – Niemal 40% pacjentów miało zaniżone wartości prawidłowej morfologii plemników, uzyskując dolną granicę normy lub wartości jeszcze niższe – stwierdził dr Sierka. Przyjmując, że obniżenie płodności mężczyzn jest spowodowane nieprawidłową wartością tylko jednego z badanych parametrów, ustalono, że kłopoty z poczęciem dziecka może mieć 62% pacjentów, którzy wzięli udział w kampanii.

Magazyn Lady’s Club był jednym z patronów Konferencji Płodności.

BEATA ZNAMIROWSKA-SOCZAWA, STANISŁAW BUBIN

Napisano w Aktualności

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress